czwartek, 29 grudnia 2011

Sesja choinkowa :)

W świątecznym zabieganiu nie zdążyłam  z postem przedświątecznym, ale udało się przed Nowym Rokiem  :)
Już drugi rok z rzędu na naszej choince nie było żadnych  szklanych bombek. Mamy tylko wyroby słomiane, szydełkowe i oczywiście cukiernicze :)
 I kika zbliżeń:



Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym 2012 Roku !!!

wtorek, 13 grudnia 2011

Czapki mężowskie ;)

Jaka niesamowicie doceniona się poczułam, gdy mój luby poprosił mnie o zrobienie czapki - wełnianej, ale nie grubej. Czapka została wykonana zgodnie z zamówieniem - a nawet dwie czapki: cieniutka czarna i troszkę grubsza ciemnobrązowa:
-czarna: 
przekłamany kolor - pod lampą  


 -brązowa:

Obie z wełny z odzysku, druty dwójki, ściągacz oczka lewe, prawe na przemian.
Całość oczka prawe w 6 miejscach symetrycznie "przecięte" oczkiem lewym, żeby wyglądało jak zszyte z 6 kawałków. Robiłam to na zwykłych drutach, więc czapka jest  z tyłu zszyta (zszydełkowana :)  ).

Mąż nosi czapki z dumą, a ja pękam z dumy  :)
Pozdrawiam  :)

sobota, 3 grudnia 2011

Czapki :)

Jesienna depresja w rozkwicie...
Na nic nie ma czasu i nic się nie chce. Do tego młodociany z nogą skręconą i zagipsowaną, uff co to był za tydzień.
Mimo tego udało się coś wydziergać. Zrobiłam 2 czapki:
-szara dla młodocianej:

 -czerwona dla mnie:

I gdzieś w tle z resztek powstaje pawie oczko, takie byle co dorabiane po trochu co jakiś czas, rzucone na abażur nawet wesoło wygląda:

Pozdrawiam ciepło :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...