Coraz lepiej :)

Nareszcie pokonałam choróbsko :)  Ku mojej radości nie mam alergii na włóczki, sweterki i mocherki :) Nareszcie mogę bezkarnie wrócić do wykańczania szarego swetra. Za radą niektórych blogowiczów odwiedziłam sklepy z używanymi rzeczami i... o radości!!!   Znalazłam swetry kolorowe z wełny nieciętej  (po 3 zł za sztukę). Do tej pory nie mogę uwierzyć: 3.5 kg wcale niezmechaconej, niezniszczonej, idealnej dla mnie początkującej wełny - tylko spruć trzeba, ale to nic :) Wszystko na dobrej drodze. Od jutra wełniana zabawa. Pozdrawiam :)

1 komentarz:

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **