Kapelusz :)

Dosyć chłodno jak na połowę kwietnia. Pojawił  się problem z nakryciem głowy dla młodocianej. Bo na zimowe czapki za ciepło, bez czapki za zimno, a wiosennej nie mamy (jeszcze). Pojawiła się koncepcja kapelusza.
Ja:                   -Może dżins wykorzystamy (jak zwykle ze starych spodni).
Młodociana:    -Ale nitki mają być i wisieć na wierzchu :).
Ja:                   -OK, jak se pani szanowna życzy!
To do roboty :) Udało się troszkę tej robocizny udokumentować. Kapelusz powstawał dosłownie z resztek i ścinków:

Przypinanie ronda szpilkami

Po lewej ścinki i łaty, z których powstawał kapelusz, a kolory są niebieskie - dziwne te zdjęcia :)










Troszkę przypomina to nakrycie głowy szalonego kapelusznika. Na tym etapie zrezygnowałam z usztywnienia ronda :) Od spodu rondo jest kwieciste. Sam dżins wyglądał dość monotonnie.









A tutaj robię ozdobnego kwiatuszka, a młodociana wyżywa się fotograficznie :)
W środku drewniany koralik malowany w kwiatki :)
I wreszcie:  
Uuu, nie widać koralika...

I z tyłu koralik...

Ta sesja była bardzo nużąca. Idziemy spać :)  Ale! Tu widać koralik :)
No cóż, wracam do elementów, pozdrawiam :)

3 komentarze:

  1. Ale z Młodocianej modelka w pięknym kapelusiku!
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kapelusik:)I bardzo pomysłowy:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. super ten kapelusik, normalnie ekstra

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **