Piłka nożna, cz.II :)

Zawsze, gdy mam pomysł i niecierpliwie się, aby szybko coś zrobić, wszystkie siły przyrody, natury i innych żywiołów sprzysięgają się, aby rzecz trwała jak najdłużej. Tak było i tym razem. Czyli narzuta jeszcze nieskończona, ale przynajmniej udało mi się piłki wymęczyć. Czarne elementy są przyszyte ręcznie i poprawione maszyną. Pomyślałam, że żadne szycie ręczne nie wytrzyma szaleństwa młodocianych :)  Czarne kontury są natomiast wyszyte łańcuszkiem grubą czarną włóczką :)
Pozdrawiam :)

1 komentarz:

  1. super te piłki, bardzo jestem ciekawa całości
    dziękuje Ci za odwiedziny i komentarze

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **