Kapciochy i coś jeszcze :)

Ostatnio, jak zwykle z braku czasu, niewiele powstało:
W całości powstały kolejne kapciochy:
Nowe, to te z zielonymi paskami, o tych z różowymi pisałam już wcześniej
 I pokusiłam się o coś nowego. Marzył mi się sweterek, ale wełny nie wystarczy, pewnie będzie jakaś kamizelka:
Mięciuchna chińszczyzna: 60% bawełna + 40% akryl 
hmm..






Pozdrawiam:)

5 komentarzy:

  1. Fajne te kapciochy,a z tą kamizeleczką to świetny pomysł na te jesienne chłodne już wieczorki

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te kapciuszki. Brązowe coś super się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapcie fajne,a kamizelka też sie przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na moje rocznicowe CANDY. Pozdrawiam. Ula

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **