Katastrofa!

Serdecznie dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze!

A teraz raport:
Maszyna do szycia - zepsuta;
Auto - zepsute;
Ten miesiąc - powinien się nazywać "Pech"!

W maszynie złamała się śruba (właściwie ja ją złamałam- za dużo siły) przytrzymująca igłę i w żaden sposób nie da  się tego rozebrać i wyciągnąć - mam wrażenie, że współczesne maszyny do szycia to jednorazówki  :(
Zdążyłam jeszcze skończyć prostą spódnicę na gumce z podszewką. Skusił mnie materiał - istne cacuszko - jedyna pociecha - zdjęcia z lampą i bez lampy. Czarna w czerwone kwiaty, długość - ok. połowy łydki:


A teraz o stłuczce:
Jadę sobie autkiem, a tu drugie z naprzeciwka się "toczy" zmieniając pas na mój - zdążyłam do zera wyhamować, a rodzina się drze, że w drugim aucie NIKOGO NIE MA!!
Okazało się, że auto było zaparkowane na górce i niezabezpieczone. Po odejściu właścicielki bezczelnie stoczyło się na drogę, tylko czemu na mój samochodzik???
Palec Boży jednym słowem, dobrze, że nikt w tym czasie nie przechodził, że żadne dziecko nie wbiegło!
Obrażenia autka na szczęście dadzą się szybko naprawić, nikt fizycznie w żaden sposób nie ucierpiał, za to psychicznie...

Tymczasem wzięłam się za szydełko:

Jeszcze jeden projekcik zaczęłam, ale o tym następnym razem.

Pozdrawiam  :)

7 komentarzy:

  1. Spódniczka świetna!A z pechem tak czasem bywa,że po kolei coś nawala,ale potem wszystko się na szczęście normuje:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję!!! Staram się szukać w tym wszystkim dobrych stron, choć trochę się obawiam, żeby za szybko nie zapeszyć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ula - pozostaje ufać, że się nie pokłujesz szydełkiem, no bidulka teraz z Ciebie. bardzo współczuję, ale jak stłuczka przeżyta to i reszta zaraz na swoje miejsce trafi.
    Z maszyną idź do punktu, albo rozwierci albo wymieni cały zespół. Spódnica śliczna!


    Ula, ja poklikam dziś do oporu aby komentarz się pokazał, ale pomyśl, czy nie możesz się obejść bez weryfikacji obrazkowej :))))
    Ja już brajlem niestety...

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję... Z tym samochodem to niezła historia...
    Będzie lepiej. Zawsze tak jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj! No z tym samochodzikiem to miałaś.....Spódnica w róże śliczna!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie lubię, gdy coś się autku stanie.. Spódnica fajna :)

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **