W wiosennym klimacie :)

Od jakiegoś czasu przyglądam się technice ozdabiania deocupage. A ponieważ po remoncie zostało trochę kleju, farb i lakieru, więc samo się prosiło żeby spróbować. Wybrałam wiosenny wzór na przekór jesieni.
O ja naiwna myślałam, że to łatwiejsze. Tymczasem była to niezła lekcja cierpliwości. Bo się wszystko w rękach rozchodzi, zagina i w ogóle szacunek dla wszystkich biegłych w tej sztuce!!!
Ozdobiłam wiaderko - oczywiście zdjęcia bez zbliżeń, bo wykonanie totalnie tandetne, ale pojemnik na plastikowe korki jest!
  

Acha i skończyłam malowanie drzwi w przedpokoju:


Pozdrawiam  :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **