Na przekór jesieni :)




Witajcie,  ostatnio mam niezły chaos w domu, w życiu, a co za tym idzie kompletny brak czasu! (Uspokajam, że wszystko w bardzo pozytywnym kierunku :)  ) Wyjazdy, rozjazdy itd. Ale nie zapomniałam ani o robótkach, ani o szyciu. I tak oto powstała serwetka - totalnie wiosenna. Powstała po pierwszym jesiennym przeziębieniu:








W między czasie uszyłam też kilka par spodni piżamowych:

Wyszły różnej długości, ale śpi się super wygodnie. Jedne (najjaśniejsze) są z satyny, pozostałe to super mięciutka flanela :)

Pozdrawiam   :)

4 komentarze:

  1. Genialna serwetka :-)
    Śliczne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serwetka piękna!!!pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna serwetka, a spodnie bardzo przydatne zwłaszcza teraz jak jest chłodniej:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję! :)
    Viletta666 - to prawda, zwłaszcza, że jestem strasznym zmarzluchem :)

    Acha i zapomniałam dodać, że serwetka tak na żywioł powstała z resztek kordonków bez wzoru :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **