Serwetka medyczna :)

Tej zimy zdarzyło mi się odwiedzić paru "dohtorów", niezależnie od tego który członek rodziny pomocy akurat potrzebował. A żeby się do "dohtorów" dostać swoje trzeba w kolejce odczekać. Tak więc, żeby nie oszaleć w kolejnej poczekalni, coś tam dłubałam. Powstała serwetka medyczna z racji okoliczności, w jakich powstała:




 Pozdrawiam  :)

6 komentarzy:

  1. Ja też mam takie "medyczne" serwetki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze wykorzystałaś czas w poczekalniach. Ja też staram się "przygotować" do wizyty u lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, ręce zajęte, nie myśli się o czasie straconym w kolejce... Bardzo fajna medyczna...

    OdpowiedzUsuń
  4. Serwetka fajniutka i pomysł fajny,co by czas szybciej zleciał bo od tych kolejek to można się bardziej rozchorować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję! I szczerze mam nadzieję, że nieprędko powstanie kolejna medyczna...

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja ci życzę, by te były ostatnie. Niech tam inne powstają.

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **