Chusta drastyczna, finish :)

... a nawet dwie chusty, udało mi się skończyć w tempie mega ekspresowym i Młodociana obnosi się dzisiaj czachami. Nie ma to jak radość potomka :)
Wzór nie jest mojego pomysłu, zaczerpnęłam go z otchłani internetu, a dokładnie ze strony: MARINOIE .  
Chusta czerwona jest z tradycyjnych nici do robótek szydełkowych i ma wymiary: 95cm x 63cm x 63cm.
Chusta szara to tradycyjny gryzący "moher" : 85cm x 56cm x 56cm.
Obydwie na tym samym szydełku: 2 lub 2,5 - nie jestem pewna.
 
 
 
 


 
 
Wybaczcie mi jakość zdjęć ale od dłuższego czsu jestem zdana wyłącznie na zdjęcia z komórki. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma   :)
Pozdrawiam :)

3 komentarze:

  1. Wspaniałe!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Radość dziecka to wspaniała nagroda. Fajnie wyglądają te chusty.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **