Zimowo - fioletowo :)

Robi się coraz zimniej, więc postanowiłam zrobić coś, co by pasowało do mojej szarej kurtki. W oko wpadł mi kłębek miękkiej, delikatnej wełenki z zapasów. Nie wiem co to dokładnie jest, najważniejsze, że jest z gatunku tych przytulaśnych :)
Do zrobienia czapki użyłam szydełka nr 3,5. Zrobiona jest od czubka zwykłymi słupkami, a na wykończeniu - półsłupkami. Wełny zabrakło na szalik, więc powstał komin.  Zrobiony jest na drutach nr 3 ściegiem angielskim. Jest gruby, a przy tym taki mięciuchny!!!




Nawet na silne mrozy  :)

Jest na tyle długi i rozciągliwy, że zasłania dekolt



Ciężko określić kolor szala - coś pomiędzy tymi zdjęciami powyżej, ale z dużym odcieniem fioletu. Niestety tego fioletu nie udało mi się złapać na zdjęciach.

Wracając ze spaceru nazbierałam suchych liści i gałązek. I taki oto wieniec wisi teraz u mnie na balkonie (średnica ok 50cm):


Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. Cudny komplecik:) Ja osobiście nie lubię kominów. Jakoś tak wszystkie drapią mnie w szyję:D

    OdpowiedzUsuń
  2. To teraz będzie Ci bardzo ciepło :) Fajny i praktyczny komplecik.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Już wypróbowany - jest idealnie :)

      Usuń
  3. Świetne rozwiązanie na jesień :)

    OdpowiedzUsuń

** Dziękuję za odwiedziny i wszelkie opinie i uwagi! **