sobota, 28 października 2017

Wakacyjne klimaty :)

Niewiarygodne, jak czas szybko ucieka! 
Ze względu na szereg niefortunnych zdarzeń ( w tym mały potop kuchenny, ogarnianie działeczki wakacyjne i ogromu rzeczy 'ważniejszych' i pilnych) zaniedbałam trochę bloga i ciężko się z tego wykaraskać. Zawsze sobie obiecuje, że jutro już na pewno i ... niestety, to tak nie działa! 
Dzisiaj trochę odrobię zaległości.

Jako pierwsza wystąpi serwetka wakacyjna. W każdą podróż zabieram trochę włóczki i szydełko. I na ogół w czasie, gdy rodzina zwiedzała miejsca, do których nie wpuszczano psów, ja doglądałam pupila i trochę dziergałam. Efektem jest moherowa serwetka:



Powstała także torebka na szerokim pasku ze starych dżinsów i z atłasową podszewką:







I dwie bluzeczki wakacyjne:
 -kwiatowa  tunika:


-czarnobiała z dekoltem na plecach:




Pozdrawiam serdecznie i biorę się za następne udziergi!!!